Zmień rozmiar tekstu   Drukuj

  • Bannery
Detective Conan

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Luźne rozmowy na tematy związane z fandomem m&a.

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez KeraVX » 7 wrz 2016, o 23:18

Dawno dawno temu, kiedy Kera był jeszcze młody i jego jedynym zmartwieniem było - to kiedy kolejny odcinek przetłumaczą, internet pełen był fanowskich magazynów (czy to w formie numerów czy po prostu stron) czy też nawet zwykłych stron www. Gdzie coraz to nowe grupki tworzyły recenzje, pisały newsy itp. Tego cholerstwa wyrastało jak grzybów po deszczu, na miejsce jednego wchodziły dwa inne, anime-hejweny, drimy, łordy i inne jakże odkrywcze nazwy. Ale - coś się działo. Było pełno osób które coś po prostu chciał robić, coś tworzyć, przekazywać swój punkt widzenia, przelewać myśli na tekst. No normalnie internet tętnił życiem.
No a teraz... zupełnie nie mam pojęcia co się stało. Takich miejsc jest coraz mniej, a jak już są - to zamiast rzetelnych tekstów dopakują jakieś pożal się newsy czy po prostu wpakują odcinki online i tyle.
Oświećcie mnie bo ja chyba czegoś nie rozumiem, przecież teraz jest łatwiej. Nie trzeba biegać do tych kafejek internetowych i wykupywać pakietu za dwa złote na godzinę, by maila z tekstem do rednacza przesłać i może jeszcze ekspedycję w OGame kliknąć. Teraz każdy ma internet w domu i to całkiem dobry internet. Skończyło się pożyczanie mang od ludzi którzy się też tym interesują, kupowanie po antykwariatach czy lubienie tego jednego gościa co miał całe serie anime ponagrywane na płytkach CD, w jakość 360p.
Każdy internet w domu ma, anime w necie w dobrej jakości są, a w Empikach można spokojnie wiele tytułów znaleźć (nawet jeżeli nie przepadam za naszym tłumaczeniem, to fakt faktem na rynku ono jest).
Więc czemu tak mało teraz się tworzy?

Czasem próbuję sobie tłumaczyć tym, że to różnica pokoleń. Że te starsze miały trochę inne spojrzenie na wszystko, nie było neta, nie było takiego życia na fejsie, ludzie pisali do zinów w CDA, jarali się demosceną, czy tworzyli swoje własne strony i czuli się częścią czegoś większego. Czegoś co współtworzyli i widząc jak się to rozwija, dawało to ogromną frajdę.
Teraz mamy czasy gdzie głównie liczy się konsumpcja, nic od siebie nie dawać ale brać ile się da, jakoś nikt nie czuje się już częścią ekipy, teamu itd.
Ale z drugiej strony, to kompletna bzdura. Wystarczy że spojrzę ile eMdżejTi tworzy, a to przecież młoda bestia jest.

Możliwe że świat się zmienił i ja za nim już nie nadążam, wszak można mieć w kilka minut gotowego bloga, nawet stronę (domena z hostingiem wordpressa to teraz grosze) i ludzie wolą robić samemu niż jakoś się łączyć w teamy?
Pamiętam nawet że pomysł był aby kyuu miało swoje własne blogi, prowadzone przez użytkowników. Niestety na pomyśle się skończyło.
Z drugiej strony mam wrażenie że takie działania nie są fajne (albo po prostu mi nie pasują), przykład: piszę bloga IT na dobrychprogramach, jak z wielu z tamtejszych użytkowników. System bardzo fajny, łatwo się wrzuca, moderacja świetna, od razu praktycznie reaguje, ale na tyle osób z którymi tam pisze, może rozmawiałem z... trzema? Nie chodzi o to że jestem aspołeczny czy coś, po prostu ten system sprawia że między ludźmi tworzy się niewidzialna ściana, każdy ma swój ogródek (bloga) i tylko jego pilnuje.
Własne bloggery itp. też mają dla mnie ten problem, ktoś coś napisze, komentarz się pojawi, w sumie to tyle.

To nie jest to co pamiętam, brak tu tych wszystkich kłótni z korektorką, pisanie polemiki długiej jak mur Chiński z drugim redem, bo się o temat ścięliście itd.

Cieszę się widząc że niektórym portalom udało się przetrwać, nawet jeżeli nie związanym z m&a, to widząc że zelda.com.pl praktycznie nie zmieniło się od 2002 roku! Aż przyjemnie się robi.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ponad połowa tych "pomysłów" które kiedyś powstawały, była tak kiepska że po prostu nie miała szans przetrwać. Jednak i tak było miło patrzeć, jak co jakiś czas wyskakiwały tematy tupu: "Nowy portal o anime szuka redaktorów" itp. Wolę od groma szalonych i nie do końca przemyślanych pomysłów które aż kipią życiem, niż trzy strony na krzyż które są duże i wspaniałe ale żwawe niczym obrady w sejmie.
Bo teraz... teraz to mi się ten internet nudzi.


........................................................................................................................
Dzięki wszystkim którzy przebrnęli przez ten tekst, pisany pod wpływem impulsu XD
Obrazek
Avatar użytkownika
KeraVX
Hanshi
Hanshi
 
Posty: 328
Dołączył (a): 17 lis 2014, o 22:12
Pochwały: 11
Płeć: Mężczyzna

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez Xarn » 8 wrz 2016, o 00:05

WOW, to tak jak byś odkrył, że technologia zamiast zbliżać, to oddala ludzi od siebie ;)
Nah, sorry za sarkazm, ale nie mogłem się powstrzymać.

IMHO to ma wielowarstwowe / wielodziedzinowe przyczyny, i jest częścią ogólnospołecznych i kulturowych przemian (na gorsze moim zdaniem). Jednym słowem, temat rzeka
Ludzie idą po prostu najmniejszej linii oporu, bo w tej chwili większość z nich nie ma za bardzo wyboru nawet, i/lub nie wie że można inaczej. Na przykładzie rozrywki / kultury: Treści do konsumowania jest coraz więcej (dużo, dużo, dużo, więcej niż kiedyś), a czasu na ich konsumpcje coraz mniej (więcej pracy, więcej obowiązków, więcej rzeczy do ogarniania). Jednocześnie jest presja na coraz szybszą konsumpcje tych treści (nawet tutaj często widzę pół serio / pół żartem przerzucanie się ilością anime na MAL'u) Tak jak odnosi się to do głównych treści (np anime / manga) tak samo się ma do całej otoczki pobocznej. Nikt nie ma czasu czytać recenzji na n stron, kiedy może pójść do agregatora ocen i przeczytać jedną cyferkę, nikt nie ma czasu czytać analizy i przemyśleń, kiedy może posłuchać jakiegoś ludzika gadającego o tym samym, jednocześnie robiąc coś innego (często przeglądając już kolejne treści etc) itp itd. Dalej, nikt nie ma czasu na dyskusje, bo ta, aby odbyła się na poziomie wymaga dużo czasu, i wysiłku w próbę zrozumienia punktu widzenia drugiej strony. Zamiast tego większość osób używa powiadomień jako formy komunikacji. Tzn nie dyskutujemy o anime które się nam podobało, tylko powiadamiamy/oznajmiamy światu, że nam się podało, i skrótowo dlaczego, ale informacja zwrotna już nas nie obchodzi. Itp itd.

To samo można zaobserwować z drugiej strony, u twórców tych treści, muszą oni tworzyć więcej i więcej, inaczej grozi im odejście w niepamięć, a przecież nikt nie chce tworzyć w pustkę. Oczywiście to skutkuje spadkiem jakości, bo nie da się produkować na potęgę i jednocześnie przykładać do każdego utworu wystarczająco dużo uwagi.

Błędne koło.

Technologia przestała być narzędziem, a stała się celem sama w sobie. Tak samo sam proces konsumowanie kultury, przestał być tylko etapem niezbędnym do poszerzenia horyzontów, odchamienia się etc, a praktycznie stał się ważniejszy niż to co konsumujemy.

To samo można w zasadzie odnieść do dowolnej dziedziny życia.

Smutne to, ale sami sobie żeśmy taki los zgotowali.
Avatar użytkownika
Xarn
Moderator
Moderator
 
Posty: 562
Dołączył (a): 9 kwi 2013, o 23:02
Pochwały: 57
Płeć: Mężczyzna

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez Carnifici » 8 wrz 2016, o 23:10

Właściwie Xarn, wyczerpał trochu temat, przynajmniej jeśli chodzi o odpowiedź czemu tak to się skończyło. Niemniej dorzucę swoje trzy grosze - a co ^^

Na wstępie powiem że czuje się teraz trochę jak stary zgred, że ja te czasy zinów i rozwoju tej sceny pamiętam, ba z niektórymi nawet zawierałem współpracę i stawiałem swoje pierwsze kroczki w pisaniu. Jak nigdy nie byłem ściśle związany z fandomem - a raczej dryfowałem na jego obrzeżach, tak akurat ten okres wspominam dość przyjemnie. Bardzo lubiłem też kontakt z osobami czytającymi czy to sam zin, czy akurat moje konkretne teksty. It was nice.

I jak Xarn powiedział, to nie tak że to znikło tylko odbiorca się zmienił. Te starsze osoby - bądź takie którym dłuższe teksty nie przeszkadzają (jak zakładam my tutaj), wciąż z chęcią by do takiego zinu sięgnęły, poczytały co ludzie napisali, skomentowali. Ale tworzenie czegoś takiego to już inna kwestia. Wraz z wiekiem dochodzą obowiązki i brak czasu by być w stanie przesiać wszystko co aktualnie wchodzi na rynek i wybrać z tego perełki. Do tego obejrzeć/przeczytać to potem, przeprowadzić resarch i napisać tekst itp. itd. Na to wszystko po prostu brakuje wolnego czasu, który można poświęcić na de facto pracę za free (wybaczcie że tak materialistycznie na to spojrzę).

Natomiast młodszy odbiorca jest przyzwyczajony do innej formy pozyskiwania informacji. Ocena z metacritica, MAL-a, RottenTomatoes to - zakładam, nie raz jedyne info jakie sprawdza zanim zdecyduje czy za daną grę/anime/film warto się brać. Potem wrzuci tweeta/info na FB o tym że obejrzał, dorzuci zdaniem czy dwoma typu "zajebisty film" po godzinie sprawdzi ile lajków i zapomni. To jest przykre ale tak teraz wygląda konsumpcja "kultury". Nie mówię że wszyscy bo zawsze są wyjątki, ale duża większość tak do tego podchodzi.

W tym momencie kojarzę i wiem że powstaje jeden zin growy [gamer.mag], który cieszy się jako taką popularnością. Ostatni twór/portal który osiągnął niemały sukces a który zbierał społeczność do kupy i pozwalał tworzyć to był chyba Gaminator, którego bardzo sobie ceniłem i poznałem za jego pośrednictwem ogrom ludzi, a który niestety upadł bezpowrotnie. Nie wdaje mi się by takie społecznościowe portale umarły bezpowrotnie. Może odżyją za jakiś czas a może będą miały ostatnie podrygi w jakimś małym hermetycznym środowisku. Zresztą, nie oszukujmy się. Nawet Kyuu takim jest... Ostatni bastion w postaci forum, który kiedyś niechybnie upadnie.

Zresztą, teraz przypominam sobie mniej więcej zeszłoroczną konwersację z jednym ze znajomych, który uznał że ja się nie mam prawa znać na anime bo mam mniej godzin wbitych na MAL-u, soo... Skwitujmy to faktem że aktualnie ilość>jakość i nie jesteśmy w stanie z tym walczyć.

Przy okazji sprawdziłem, starusieńki oldsql zin (ktoś kojarzy?) też już upadł bezpowrotnie i mimo próby reaktywacji parę lat temu, teraz strona już leży. Smutne.
Obrazek
Avatar użytkownika
Carnifici
Senpai
Senpai
 
Posty: 64
Dołączył (a): 18 lis 2012, o 23:46
Lokalizacja: Kraków
Pochwały: 6
Płeć: Mężczyzna

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez rsc-pl » 9 wrz 2016, o 21:24

Wiesz co, a ja myślę, że ludzie chcą czytać. Gdy wyfiltruję sobie cały ruch botów na mojej stronie, to i tak zostaje całkiem spora ilość unikalnych odwiedzin poszczególnych wpisów, szczególnie jeśli zwrócić uwagę na to, jak niszowa to jest tematyka. Problemem jest to, że ci ludzi nie komentują (a raczej mało kto z nich komentuje). Nie widzą potrzeby? Nie wiem. Jestem jednak pewien, że ludzie chcą czytać.
Ja osobiście nie lubię przesadnie długich recenzji. Taka do 1000 słów absolutnie wystarczy i sam też takie piszę. Generalnie zacząłem pisać jakieś 2 lata temu, po to, żeby się rozpisać i nauczyć budować sensowne zdania (miałem z tym duży problem, jak większość ludzi zajmujących się techniką czy zawodami ścisłymi), progress czuję i przy okazji tworzę coś, co chciałem zawsze stworzyć i wytrwać. I co z tego, że do "biznesu" dopłacam (VPS, domena i certyfikat SSL kosztują przecież, że o czasie nie wspomnę), mam coś swojego i nie zasilam contentu facebooka czy innych społecznościówek, tylko w 100% swój.
A co do tworzenia samemu... wiesz, ja jestem otwarty na współpracę, ale sam osobiście jakoś dla kogoś nie widzę sensu pisania, chyba, że na zasadzie zwrotnej. Nie mam wpływu na to, jak ktoś zarządza stroną, czy komuś się nie "odwidzi" i całość padnie. A tak, jestem na swoim i wiem do czego dążę.
Avatar użytkownika
rsc-pl
Sensei
Sensei
 
Posty: 219
Dołączył (a): 22 mar 2016, o 13:13
Pochwały: 12
Płeć: Mężczyzna

Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez Leniwiec » 10 wrz 2016, o 02:18

Możliwe,że ludzie którzy tworzyli fora i tego typu sprawy dorośli i nie widzą już w tym takiej zabawy jak kiedyś.
Moim zdaniem współczesna młodzież nie jest w stanie kontynuować tego sposobu komunikacji. Młodzież przesiaduje teraz godzinami w internecie, oglądając nic nie warte filmiki na youtube lub przeglądając portale typu demotywatory czy kwejk, które również nic nie wnoszą. Oglądanie tych "śmiesznych" obrazków jest jak jedzenie paluszków - ciężko przestać. Każdy ma w telefonie facebooka, snapchata czy instagrama i ich życie polega na obserwowaniu innych i robienia rzeczy pod publikę. Dla nich codzienną formą komunikacji są krótkie zdania będące podpisami zdjęć lub komentarzami pod tymi zdjęciami. Wystarczy wejść na profil facebookowy dowolnej nastolatki i popatrzeć na komentarze pod zdjęciami. Ludzie którzy na codzień wyrażają opinie poprzez jednowyrazowe stwierdzenia lub emotikonki nie są przyzwyczajeni do tworzenia dłuższych form wypowiedzi i często ich też nie czytają. "Za długie, nie chce mi się męczyć z czytaniem, wystarczyło napisać że zajebiste". Dużo prościej kliknąć lubię to i dać ocenę na odpowiednim portalu. Ciekawi mnie jak ci ludzie będą sobie później radzić w życiu, są ogłupieni przez morze gówna, które codziennie przelewa się przez ekrany ich telefonów i ciężko ich od tego oderwać i zająć czymś typu prace domowe.
Jeżeli my nie będziemy pamiętać o forach to możliwe, że odejdą one w zapomnienie, ponieważ zanim młodzież zorientuje się jaką mają wartość one i ich społeczności minie trochę czasu.
//Wiem, wiem, powtórzenia, momentami brak składu i interpunkcja o(--)o //
Avatar użytkownika
Leniwiec
Senpai
Senpai
 
Posty: 55
Dołączył (a): 21 cze 2015, o 23:24
Lokalizacja: Południe Wielkopolski
Pochwały: 5
Płeć: Kobieta

Re: Czy idea portali/zinów o m&a umarła?

Postprzez KeraVX » 11 wrz 2016, o 16:14

Xarn napisał(a):WOW, to tak jak byś odkrył, że technologia zamiast zbliżać, to oddala ludzi od siebie ;)

A więc to prawda! D:

Xarn napisał(a):Nikt nie ma czasu czytać recenzji na n stron, kiedy może pójść do agregatora ocen i przeczytać jedną cyferkę, nikt nie ma czasu czytać analizy i przemyśleń, kiedy może posłuchać jakiegoś ludzika gadającego o tym samym, jednocześnie robiąc coś innego (często przeglądając już kolejne treści etc) itp itd.


Carnifici napisał(a):Natomiast młodszy odbiorca jest przyzwyczajony do innej formy pozyskiwania informacji. Ocena z metacritica, MAL-a, RottenTomatoes to - zakładam, nie raz jedyne info jakie sprawdza zanim zdecyduje czy za daną grę/anime/film warto się brać. Potem wrzuci tweeta/info na FB o tym że obejrzał, dorzuci zdaniem czy dwoma typu "zajebisty film" po godzinie sprawdzi ile lajków i zapomni. To jest przykre ale tak teraz wygląda konsumpcja "kultury". Nie mówię że wszyscy bo zawsze są wyjątki, ale duża większość tak do tego podchodzi.


Leniwiec napisał(a):"Za długie, nie chce mi się męczyć z czytaniem, wystarczyło napisać że zajebiste". Dużo prościej kliknąć lubię to i dać ocenę na odpowiednim portalu.


Czyli standardowe tl;dr - czego nie cierpię (i strasznie drażni mnie ten skrót, a ludzie nawet memy z tego już robią).
Co przypomina mi dzisiejszy komentarz na stronie z anime:

i like to read if this anime is nice rate is enough but some people here make some long explanations which i dont read it can u just rate it ? = ,=) people this days


Kiedyś śmiałem się z ludzi którzy nie czytają recenzji, teraz ludzie śmieją się z ludzi którzy piszą recenzje? D:
To że ktoś da lajka, napisze na fb że "zajebisty film", albo nawet nagra kilkuminutowy filmik na yt - gdzie wydziera się w hiperaktywnych uniesieniach i gada bez sensu, nie ma dla mnie żadnej wartości. Niestety chyba coraz mniej osób na świecie podziela ten pogląd.

Xarn napisał(a):Dalej, nikt nie ma czasu na dyskusje, bo ta, aby odbyła się na poziomie wymaga dużo czasu, i wysiłku w próbę zrozumienia punktu widzenia drugiej strony. Zamiast tego większość osób używa powiadomień jako formy komunikacji. Tzn nie dyskutujemy o anime które się nam podobało, tylko powiadamiamy/oznajmiamy światu, że nam się podało, i skrótowo dlaczego, ale informacja zwrotna już nas nie obchodzi. Itp itd.


i to jest... przykre... tak serio przykre, bo nawet w takim mało popularnym światku jakim jest m&a, nie ma z kim pogadać... jeszcze trochę i zaczniemy zamiast o anime, to gadać na sb o polityce czy gospodarce ;)

Xarn napisał(a):To samo można zaobserwować z drugiej strony, u twórców tych treści, muszą oni tworzyć więcej i więcej, inaczej grozi im odejście w niepamięć, a przecież nikt nie chce tworzyć w pustkę. Oczywiście to skutkuje spadkiem jakości, bo nie da się produkować na potęgę i jednocześnie przykładać do każdego utworu wystarczająco dużo uwagi.

Błędne koło.


Rozumiem tę ideę w przypadku fanpejdza na fb, tam trzeba "srać" postami żeby ruch był itd, chociaż, są jeszcze źródła wartościowych treści, dlatego warto im dawać więcej uwagi, niż marnować czas na marne posty pod lajki.
Mówię tu np. o tym forum (wiem, dziwnie to brzmi ode mnie, skoro tak mało czasu tutaj ostatnio jestem), jednak pamiętajmy że tu całkiem wartościowe tematy się toczyły.


Xarn napisał(a):Smutne to, ale sami sobie żeśmy taki los zgotowali.

Nope, jak sobie go nie zgotowałem i konsumować nie będę, jak ktoś chce siedzieć cały dzień na 9gagu to śmiało, ale jeszcze nie przegraliśmy ;)
Zresztą rsc-pl dobrze powiedział, ludzie nadal chcą czytać... tylko że na tym się kończy, dlatego właśnie tęsknie za zniami czy jakimiś wspólnymi projektami, no bo szczerze... piszesz reckę, rzucasz w eter, wyświetlenia są ale na tym się kończy, po tygodniu ty sam o niej zapominasz. A tak to, w zinie chociaż proces powstawania był ciekawszy ;)

Carnifici napisał(a):I jak Xarn powiedział, to nie tak że to znikło tylko odbiorca się zmienił. Te starsze osoby - bądź takie którym dłuższe teksty nie przeszkadzają (jak zakładam my tutaj), wciąż z chęcią by do takiego zinu sięgnęły, poczytały co ludzie napisali, skomentowali. Ale tworzenie czegoś takiego to już inna kwestia. Wraz z wiekiem dochodzą obowiązki i brak czasu by być w stanie przesiać wszystko co aktualnie wchodzi na rynek i wybrać z tego perełki. Do tego obejrzeć/przeczytać to potem, przeprowadzić resarch i napisać tekst itp. itd. Na to wszystko po prostu brakuje wolnego czasu, który można poświęcić na de facto pracę za free (wybaczcie że tak materialistycznie na to spojrzę).


Fakt, z drugiej strony jednak mamy ludzi którzy traktują to jako hobby (a hobby chce się robić jak nawet czasu brak), czy też by podreperować sobie warsztat. Materialistyczne spojrzenie jak najbardziej na miejscu, w końcu w materialistycznych czasach żyjemy. Jednak możesz też na to patrzeć jak na rozwój samego siebie ;)


Carnifici napisał(a):Przy okazji sprawdziłem, starusieńki oldsql zin (ktoś kojarzy?) też już upadł bezpowrotnie i mimo próby reaktywacji parę lat temu, teraz strona już leży. Smutne.

Oldskula nie da się zapomnieć! Czytałem kiedy wychodził, potem siedziałem z tymi ludźmi razem na forum, czekając na reaktywację... no trochę smutne...

Leniwiec napisał(a):Ciekawi mnie jak ci ludzie będą sobie później radzić w życiu, są ogłupieni przez morze gówna, które codziennie przelewa się przez ekrany ich telefonów i ciężko ich od tego oderwać i zająć czymś typu prace domowe.

Strasznie podoba mi się ta wypowiedź :D Nie chcę obrażać nikogo kto żyje lajkami itp. jednak fakt - możliwość poprowadzenia z kimś dłuższej rozmowy, składające się z faktycznego wymieniania poglądów i opinii, a nie tylko wrzucania emotek co zdanie, sprawia nie dość że ogromną frajdę, to jeszcze obdarzam sporym szacunkiem taką osobę.

Leniwiec napisał(a):Jeżeli my nie będziemy pamiętać o forach to możliwe, że odejdą one w zapomnienie, ponieważ zanim młodzież zorientuje się jaką mają wartość one i ich społeczności minie trochę czasu.

rsc-pl napisał(a):A co do tworzenia samemu... wiesz, ja jestem otwarty na współpracę, ale sam osobiście jakoś dla kogoś nie widzę sensu pisania, chyba, że na zasadzie zwrotnej. Nie mam wpływu na to, jak ktoś zarządza stroną, czy komuś się nie "odwidzi" i całość padnie. A tak, jestem na swoim i wiem do czego dążę.

Wspólne projekty zawsze są fajne, a co do tego że piszę się "dla kogoś" - to w sumie dobrze rozwiązano to na dobrychprogramach, bo tekst tam publikujesz jak swój, no i jest twój - czyli robisz sobie z nim co chcesz, publikujesz na innych stronach itp. a oni nic do tego nie mają.

Moglibyśmy sobie równie dobrze tutaj coś zrobić, jakiś comiesięczny event - bierzemy jedno anime pod lupę i każdy pisze własną opinie, albo polemikę albo... no rozumiecie o co mi chodzi. Czy coś podobnego, a potem nawet zabiera na swojego bloga, stronę www, ścianę w pokoju.

Wiem, chaotycznie napisane XD

Autor postu otrzymał pochwałę
Obrazek
Avatar użytkownika
KeraVX
Hanshi
Hanshi
 
Posty: 328
Dołączył (a): 17 lis 2014, o 22:12
Pochwały: 11
Płeć: Mężczyzna


Powrót do Dyskusje fandomowe

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron